Wydanie nr 197/2018, Poniedziałek 16.07.2018
imieniny: pokaż (10 imion)Benedykt, Faust, Stefan, Eustacjusz, Eustachy, Andrzej, Dzierżysław, Carmen, Ermegarda, Irmegarda
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl

Zepsute dary żywnościowe i kłótnie w kolejkach. GOPS w Starym Targu odpowiada na zarzuty

Zepsute dary żywnościowe i kłótnie w kolejkach. GOPS w Starym Targu odpowiada na zarzuty fot. W. Mocny
Tuż przed świętami wielkanocnymi mieszkająca w gminie Stary Targ pani Lucyna uzgodniła z partnerem, że uda się on do punktu wydawania żywności w Gminnym Ośrodku Pomocy w Starym Targu. Z uwagi na konieczność opieki nad małym dzieckiem wybór padł na niego. Jej partner ostatni w kolejce odebrał dary żywnościowe. Szybko okazało się, że część z tego co otrzymał nadawała się do wyrzucenia.

Pani Lucyna przed świętami odwiedziła naszą redakcję z niemowlęciem na rękach i pełną siatką darów ze starotarskiego GOPS. Byliśmy zaskoczeni, gdy opowiedziała nam w jaki sposób organizowana jest tam kolejka po produkty żywnościowe.

 

- Panuje chaos. Mieszkańcy denerwują się i przepychają. Dochodzi do utarczek słownych i kłótni. Mój partner był 153. w kolejce i otrzymał trzy paczki ryżu – niestety niektóre były otwarte. Były jeszcze konserwy i zepsuty - zzieleniały ze starości ser! Były jeszcze dwie konserwy. Część osób dostaje większe przydziały inni mniejsze i stąd pewnie te nerwy pomiędzy ludźmi... Inni dostawali miód, dobrej jakości ser, mleko... Było mi przykro, bo rozdano tego dnia bardzo nierówne paczki.

 

Zdaniem pani Lucyny to nie jedyny problem. Dochodzi jeszcze kwestia zdezorganizowanej kolejki.

 

- Po dary ustawiają się osoby starsze, matki z małymi dziećmi, schorowani mieszkańcy... Jeden pan stojąc w kolejce dostał ataku padaczki. Ostatnim razem trzy osoby weszły poza kolejnością. Pamiętam jak ktoś wszczął awanturę, bo uznał, że dostał za mały przydział. Zdarza się, że przychodzą osoby pod wpływem alkoholu. W grudniu jacyś ludzie pobili się o to, kto ma szybciej wejść odebrać paczki żywnościowe.

 

Gdy zadzwoniliśmy do urzędu gminy, kierownik GOPS-u od razu oznajmiła, że „wie o którą Panią chodzi”. Kategorycznie zaprzeczyła, by żywność była wydawana w sposób niezorganizowany oraz by dokonywano jakiegoś podziału na tych którym należą się większe przydziały i tych dla których przewidziano mniejsze.

 

- Ta pani nie jest naszą mieszkanką ona jedynie pomieszkuje u nas u swojego konkubenta. Wcześniej mieszkała w gminie Stare Pole – oznajmiła nam Anna Jatczuk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Targu. - Dary żywnościowe, które wydajemy przekazuje nam Bank Żywności w Tczewie i przekazuje nam tylko atestowane produkty. Jeżeli otrzymujemy ryż, to np. rodzina 5-osobowa dostaje po kilogramie ryżu na osobę. Podobnie jest z innymi produktami (po sztuce dla każdego). Termin ważności sera, który ta pani otrzymała upływa 23.06.2018 r. był to produkt dojrzewający do trzymania w chłodnym miejscu. Wszystkie produkty, które otrzymujemy mają długą datę przydatności do spożycia od 1-1,5 roku. Czasem nie otrzymujemy tylu sztuk danego produktu ile jest uprawnionych do pomocy. Tak było teraz przed świętami. Nie wszyscy potrzebujący otrzymali dary, ale były to zaledwie 2-3 rodziny. Wcześniej były sytuacje, w których nasz GOPS musiał zwracać nadmiar żywności...

 

Kierownik tłumaczyła nam, że nie sposób przewidzieć ile osób zgłosi się w danym dniu wydawania darów. Z reguły może to być 50 osób więcej lub mniej. Zapewniono nas, że każda rodzina potrzebująca ma kartotekę i na bieżąco jej sytuacja jest monitorowana.

 

- Ten pan (partner pani Lucyny - przyp. red.) przyszedł po dary na samym końcu i sam chciał wziąć paczki, które były uszkodzone. Nasi pracownicy takie produkty odkładają na bok. Nie wydajemy ich, jednak jeżeli nadają się do spożycia, a klient wyraża chęć ich zabrania, wówczas taką żywność wydajemy. Czasami zdarza się, że np. paczka się wysypie... Nikt nie zgłosił się do mnie ze skargą, że ten czy inny produkt był zepsuty. Dzwoniłam do kilku miejscowości i takich sygnałów nie otrzymałam. Jeszcze raz podkreślam, że BŻ w Tczewie przekazuje nam tylko atestowane, bezpieczne towary żywnościowe.

 

Fakt faktem, że mieszkanka Starego Targu przyszła z siatką, w której znajdował się zielony ser, bynajmniej nie pleśniowy. Daliśmy to delikatnie do zrozumienia.

 

- Być może stało się tak przy transporcie. Zgrzewka opakowaniowa mogła się wówczas uszkodzić, a powietrze które dostałoby się wówczas do środka zrobiłoby swoje... - podejrzewa kierowniczka. - Gdyby ta pani przyszła do nas z tym produktem, to w następnej dostawie otrzymałaby nawet dwie kostki sera. Samą żywność wydajemy do czasu wyczerpania zapasów od godz. 9.00. Bywa, że do godz. 16.00. U nas sami mieszkańcy tworzą listy kolejkowe. Osoby stojące w kolejce same przewidują, na która godzinę przyjść.

 

Pani Lucuna wspomniała nam też o dość bulwersujących przypadkach awantur i niesnasek kolejkach pod dary. Informowała nas, że dochodzi do interwencji policji. Uzyskaliśmy w tej sprawie potwierdzenie z Komendy Powiatowej Policji w Sztumie. Przed świętami, rzeczywiście patrol policji interweniował do awanturujących się kolejkowiczów...

 

- Sama zwróciłam się z prośbą do sztumskiej policji, by patrolowała Stary Targ w dniu, w którym są wydawane dary – przyznaje kierownik GOPS w Starym Targu. - Policja przyjeżdża 3-4 razy dziennie i kontroluje m.in. przebieg wydawania żywności. Kłótnie zdarzają się rzadko. Nie ma bójek...

 

Zapytaliśmy, czy skoro do takich nieprzyjemnych zajść jednak dochodzi, to czy nie byłoby lepiej powrócić do starego, godzinowego systemu wydawania paczek?

Niestety pani kierownik nie potrafiła odpowiedzieć nam na to pytanie...

 

 

Dane osobowe klientki GOPS w Starym Targu - do wiadomości redakcji

Imię klientki zostało zmienione.

Wawrzyniec Mocny

 

Powiązane artykuły

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wiadomości


Komentarze (19)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Maniek
Maniek 15.04.2018, 20:41
Ziutek ma rację.
Ziutek
Ziutek 14.04.2018, 06:53
………………..Jak rządziło peło musiałem pracować, byłem kierowcą w MZK w Malborku. Pobudka o 3 rano, przed 5 na bazie i cały dzień woziłem wariatów po mieście. Niedziela, świątek i piątek, ostra harówka. Jedni mówią taka praca, według mnie to współczesne niewolnictwo. Ale od czasu 500 plus moje życie się zmieniło, bajka. Zwolniłem się i teraz to bym nie poszedł do roboty nawet za 8 tys. zł na rękę tak jak Kijowski. Żyję z konkubiną i 12 dzieci a Lusia mówi, że to nie koniec. Jedno chyba moje. Ona zarejestrowana - oczywiście jako samotna matka. Full socjal - czynsz MOPS płaci, 2 tony węgla z MOPS na zimę sprzedaliśmy po 700 zeta za tonę. Po co mi, jak i tak mam darmo prąd z klatki schodowej. Żarcia tyle, że zjeść się nie da. Makaron, cukier, ryż sprzedajemy znajomym, bo sklepy nie chcą - jest opisane "pomoc społeczna - nie na sprzedaż". Co za matoł taki tekst wymyślił – pewnie wróg Polski i Polaków! Bachory mają ciuchy z darów - wszystko nówki, jedzenie w szkole darmo. Na wakacje "pod gruszą" dzieci dostały z pomocy społecznej po 700 zł kupiłem se nową komórkę, full wypas, teraz telewizora szukam na kredyt, pierwszą ratę pewnie wpłacę, rszte…a się zobaczy, nic nie obiecuję. Kredyty mam wszędzie gdzie dali, nigdzie nie spłacam - mogą mi skoczyć. Komornik nie ma mi co zabrać, a zresztą jakby co, to konkubina z dziećmi robi takie przedstawienie, że urzędnicy przy dziennikarzach muszą nas jeszcze przepraszać. Żyje się w Polsce dobrze, tylko trzeba pogłówkować. Kablówkę mam darmo- wkłułem się w kabel na sieni - od rana piwko, papierosek i Eurosport. Szkoda, ze fajek w MOPSIE nie dają, mam nadzieję, że po następnych wyborach to się zmieni. No, nie będę wam dłużej przeszkadzał - bierzcie się do roboty, bo ktoś musi zarobić na nas biednych i pokrzywdzonych przez los. Pozdrawiam. Ziutek.
ja
ja 14.04.2018, 12:40
jesteś już nudny z tymi samymi komentarzami po rożnymi artykułami. Widać że z ciebie niezły psychol
o ziutku
o ziutku 17.04.2018, 09:09
pewnie sam ciągnie z GOPS-u a dostaje mało to z zazdrości sączy jad na wszystkich. ot matoł typowy
Rodzic pracujacy
Rodzic pracujacy 13.04.2018, 22:06
zywnosc jablka ok fajnie ze Gops pomaga .według mnie to powinna być pomoc jednorazowa dla osób młodych (roznie w zyciu bywa)młodzi to sie leniwi zrobili.krew mnie zalewa jak widze taka matke co w dzien wyplaty 500+ wynajmuje sobie auta niby po zakupy(ok kazdy ma prawo robic z 500+co chce )kupuja telewizor wypasiony nowy tel komputer itp niby takie biedne a po dary to piersze stoja.po zasiłki co miesiac/dwa piszą bo przeciesz ona jest bezrobotna w zyciu ani jednego dnia nie przepracowala...a taka rodzina 2+1pracuje od rana do nocy na 2/3zmiany ledwo do wypłaty wystarczy nie dostanie nic bo jest za bogata
 Pracowitamama
Pracowitamama 13.04.2018, 21:20
Gops powinnien sie wziasc za patologie.... Za mlode osoby albo długotrwałe bezrobotne zeby w koncu do pracy sie wziely.a nie jedną z druga tylko po zasiłki.500+ biora i maja w nosie.a normalny czlowiek na ten ser ryz i. Konserwe musi pracowac..
Krowa
Krowa 13.04.2018, 19:00
Co ja wiem tam ludzie już od 5 rana staja w kolejce zeby szybko odebrać ale nie jest tak zanim przywioza żywność to dopiero o 10 godz a zanim zaczna rozdawac to 11 godz i gmina powinna sie wziąść za to jest 500 plus dla matek a im zawsze mało