Wydanie nr 269/2018, Środa 26.09.2018
imieniny: pokaż (6 imion)Euzebiusz, Majnard, Cyprian, Kacper, Kasper, Damian
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl

Komendant Placówki Straży Granicznej uratował w ostatniej chwili tonącego mężczyznę

Komendant Placówki Straży Granicznej uratował w ostatniej chwili tonącego mężczyznę fot. MOSG
Mężczyzna chciał tylko zamoczyć stopy w morzu, gdy nagle wciągnęły go wzburzone fale. Nie był w stanie samodzielnie wyjść na brzeg. W ostatniej chwili z wody pomógł mu się wydostać funkcjonariusz Straży Granicznej.

Wieczorem 11 kwietnia mjr SG Arkadiusz Urlich, komendant Placówki Straży Granicznej w Ustce, spacerował w czasie wolnym od służby ustecką plażą. W pewnej chwili zauważył pozostawione na piasku buty, jednak w pobliżu nie było nikogo.

Dopiero w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu zobaczył w morzu człowieka zalewanego przez fale. Natychmiast wezwał patrol Straży Granicznej. W tym czasie dryfujący mężczyzna na tyle zbliżył się do brzegu, że mjr Urlich wszedł do wody i pomógł mu wydostać się na brzeg. Kontakt z poszkodowanym był utrudniony, dlatego został przewieziony do szpitala w Ustce.

Lekarze stwierdzili u niego stan głębokiej hipotermii. Karetka przetransportowała 46-latka do szpitala w Słupsku. Jak opisywał, kiedy spacerował brzegiem plaży, gwałtownie wciągnęło go wzburzone morze. W ocenie lekarzy, gdyby nie szybka pomoc, zdarzenie mogłoby się zakończyć tragicznie.

 

 

 

 

 

Info i foto : MOSG

Katarzyna De Guzman

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Na sygnale


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Anastazja
Anastazja 13.04.2018, 10:40
Antoni & Radek, zgadza się. Jestem matką i wstaje codziennie rano do pracy, mam przepracowane 15 lat mimo młodego wieku i wkurza mnie jak widzę opis jak to ''matki dają wpisy na portalach społecznościowych że one nie pracują ale sprzątają, piorą, gotują, zajmują się dziećmi, jeżdżą na zajęcia dodatkowe i jest to bardzo wyczerpujące. Drogie Panie - kobiety pracujące maja te same obowiązki do wykonania po przyjściu z pracy i jakoś żyjemy
Thomes
Thomes 13.04.2018, 06:54
Brawo. Uratował życie. Brawo.
Antoni & Radek
Antoni & Radek 12.04.2018, 14:22

………………………..Należy natychmiast zlikwidować wszelkie zasiłki, dotacje na kopulacje i głodem zmusić bydło rozpłodowe do podjęcia pracy. Ja nie mam zamiaru ich utrzymywać! Mają zdrowie do picia ,ale nie do pracy .Szlag mnie trafia jak widzę wielodzietnych nygusów prezentujących roszczeniową postawę. To pasożyty z pokolenia na pokolenie, z genetyczną niechęcią do pracy. Ich jedynym osiągnięciem w życiu jest spłodzenie bachora. Bezzębne matki-alkoholiczki kryte przez swoich zmieniających się konkubentów żyją z moich podatków! Od rana wiszą na klamce opieki społecznej. Mieszkają w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo, czyli nas. Ich dzieci jeżdżą na darmowe kolonie z MOPS-u, jedzą bezpłatne obiady w szkole, dostają za darmo paczki świąteczne, stypendia ,podręczniki, bilety do kina, korzystają z wszelkich ulg, dofinansowania, zapomogi, pielęgnacyjnego ,rodzinnego, zasiłków, becikowego, dodatków itp. Ich podstawowym zajęciem w życiu jest picie, palenie i prokreacja. To wszystko finansowane jest z naszych podatków. Sami niech zarabiają na swoją "wesołą gromadkę". Wara od moich składek! Nie życzę sobie utrzymywania z moich pieniędzy patologii. Gdzie dużo dzieci tam bieda i bandytyzm. Z tych dzieci nie będzie podatników i nie będą pracować na moją emeryturę. Chwasty społeczne zaczną się rozmnażać w wieku kilkunastu lat nie kończąc szkół i nie zdobywając zawodu. Wyrośnie kolejne pokolenie bezrobotnych leni na zasiłkach . Prawo pomocy społecznej mają w małym palcu. Wiedzą jakie dokumenty złożyć ,gdzie i do kiedy. Te dzieci od kołyski nauczone są żebractwa. Prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa. Będą żyć z funduszu alimentacyjnego i MOPS-u. Będą kulą u nogi dla społeczeństwa. Mamy już ponad trzynaście procent bezrobotnych. Nie potrzebujemy więcej dzieci. Jest nas za dużo. Jest obecnie więcej ludzi niż miejsc pracy. Nie ma nawet wolnych miejsc w przedszkolach. Nie róbmy z Polski drugiego Bangladeszu. Nie mam zamiaru utrzymywać ze swoich podatków cudzych bachorów i płacić za czyjeś fantazje rozrodcze! Pomoc patologii to pieniądze wyrzucone w błoto, bo tylko ich rozleniwia i zabija chęć podejmowania pracy. Wszystko co dostaną i tak wydadzą na papieroski i alkohol. Niech rozmnażają się ludzie inteligentni, na poziomie i z kasą, a nie margines społeczny i wielodzietna hołota. Nie potrzebujemy bubli genetycznych po prymitywach. Całe życie musimy do czegoś dokładać. Jak nie do górników, hutników, rolników, stoczniowców, PKP, to do rodzin z gromadą bachorów! Mam tego dość! Sami niech utrzymują swoje fermy rozrodcze! Zasiłki tylko demoralizują i są szkodliwe społecznie. Nic tak nie wspiera kreatywnego myślenia jak pusty żołądek. Nie można się zgadzać na dawanie pieniędzy komuś tylko za to, że jest płodny! Tylko trzy rodziny wielodzietne na dziesięć dają sobie rade ,a pozostałe można określić jednym słowem-patologia. Tak wychwalana polityka prorodzinna, promująca bierność zawodową i wielodzietność, polegająca na rozdawaniu kasy za robienie dzieci jest bezsensowna . Korzystać będą na niej w większości rodziny ,które wychowają następne pokolenia nierobów i ludzi potrafiących tylko brać .Tracą natomiast na tym wartościowi ,uczciwie pracujący obywatele karani na każdym kroku jakimś podatkiem.