Wydanie nr 171/2019, Czwartek 20.06.2019
imieniny: pokaż (8 imion)Bożena, Bogna, Rafał, Edburga, Gemma, Florentyna, Franciszek, Hektor
ReklamaKontakt
  • tvregionalna24.pl
  • tvmalbork.pl
  • zulawyimierzeja24.pl
  • tvdzierzgon.pl

„Ból przeminie, a duma pozostanie” - dziewczyny z Malborka pokonały Marsz Weterana na trasie Pruszcz Gdański – Hel.

  • Wydanie nr 171/2019
  • 12 czerwca 2019, 08:39
  • Redakcja
  • Wiadomości
  • 4 komentarze
„Ból przeminie, a duma pozostanie” - dziewczyny z Malborka pokonały Marsz Weterana na trasie Pruszcz Gdański – Hel. fot. Archiwum Ani Kosińskiej
Zdaniem głównego pomysłodawcy marszu, Tomasza Kałuży Marsz Weterana jest spontanicznym przedsięwzięciem i mimo swojego aspektu sportowego, jest otwarty dla wszystkich chętnych, którzy wykazują chęć zmierzenia się ze swoimi mniejszymi lub większymi słabostkami. Bo, jak sam mówi: „w jedności jest siła, a podczas długiego marszu najlepiej można tego doświadczyć”.

Szczytny cel.

Ideą Marszu jest spotkanie weteranów wojskowych środowisk, służb mundurowych, byłych legionistów, cywilów, a także ich sympatyków. Jednak jednym z założonych celów jest pomoc mieszkańcom Domu Dziecka w Kłaninie.

Tradycja Marszów znana bardziej w środowisku wojska jest przez nas przeniesiona w teren cywilny. Marsz jest w wojsku sposobem na wyrobienie wytrzymałości, odporności fizycznej i integracje grupy. Taka integracja również prześwieca organizacji Marszu Weterana” - czytamy w regulaminie Marszu.

Malborski akcent Marszu Weterana.

W marszu wzięło udział 40 osób w różnym wieku. Wśród tej grupy znalazły się cztery osoby z Malborka: Anna Kosińska, Aleksandra Nowalińska, Martyna Rodacka – Wiśniewska oraz Marcin Jurzysta, który znalazł informację o tym marszu i zaproponował wspólny udział dziewczynom. Wszyscy, którzy je znają wiedzą, że bez zastanowienia podjęły wyzwanie.

A było to nie lada wyzwanie: marsz na trasie liczącej niemal 120 km Pruszcz Gdański – Hel, często leśnymi traktami.

Ania w rozmowie z nami przyznaje, że podczas marszu towarzyszyły im chyba wszystkie emocje: „od euforii po totalną apatię spowodowaną zmęczeniem i pojawiającymi się odciskami na stopach”.

Po pierwszym dniu marszu były do tego stopnia zmęczone, że po przybyciu do bazy w Mechelinkach od razu zasnęły w swoim namiocie.

Byłyśmy jednak z siebie bardzo dumne. Kolejny dzień był jeszcze trudniejszy. Ale ostatecznie jesteśmy zadowolone. Poznałyśmy wielu fajnych ludzi, maszerowałyśmy w pięknych okolicznościach przyrody i zrobiłyśmy przy tym coś dobrego. Przez cały marsz towarzyszyło nam motto wypowiedziane przez Tomka Kałużę, kiedy pojawiły się pierwsze problemy - Ból przeminie, a duma pozostanie. I tak było!”.

Za rok pójdą znowu.

Pieniądze, które udało się zebrać podczas marszu i wielu aukcji internetowych zostały przekazane dla Domu Dziecka w Kłaninie. Dzięki temu jego podopieczni będą mogli wyjechać na letni wypoczynek.

Wszystkim uczestnikom marszu gratulujemy wytrwałości i samozaparcia. To naprawdę niesamowity wyczyn.

Za rok idziemy znów! Na pewno!” - dodaje Ania Kosińska.

A wy? Podejmiecie takie wyzwanie? Czekamy na komentarze.

Redakcja

 

Kamery On-Line

Podziel się:
Oceń:
Tagi

Zobacz więcej z kategorii Wiadomości


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe i naruszające regulamin będą usuwane.

 
Adaś
Adaś 13.06.2019, 15:37
super dziewczyny
Jacek82
Jacek82 13.06.2019, 13:44
Fajna sprawa , ja osobiście też lubię wędrówki i plan mój bliski jest taki by znowu przemierzyć z Mikoszewa do Piasków podzielone na etapy 21-24 tego miesiąca
Odp...
Odp... 12.06.2019, 14:58
Nie można!! Dobrze ze to nie autostrada... :D
pytajnik
pytajnik 12.06.2019, 12:36
Czy po autostradzie można chodzić na pieszo?